
Redakcja
Budujemy rozwiązania do generowania leadów B2B. Łączymy content, dane i automatyzację, aby dostarczać kwalifikowane kontakty do działu sprzedaży.
Redakcja
6 stycznia, 2026

Większość polskich firm B2B przegrywa dziś nie na pomysłach czy strategii, ale na analityce, która produkuje ładne slajdy zamiast wspomagać realne decyzje. Badania pokazują, że aż 66% CEO uważa, że marketing “utknął” na poziomie taktycznych metryk, oderwanych od wyników biznesowych (Funnel.io). W Polsce sytuacja wygląda jeszcze gorzej – tylko około 20% firm monitoruje efektywność wszystkich działań marketingowych (IRSM).
Z drugiej strony, organizacje skutecznie wykorzystujące analitykę marketingowo-sprzedażową są 1,5x bardziej skłonne osiągać ponadprzeciętny wzrost i notują do 5 punktów procentowych wyższy zwrot ze sprzedaży niż konkurenci (McKinsey). Gdzie więc tkwi problem?
Zamiast zaczynać od celów biznesowych – przychodu, marży, LTV, pipeline’u – działy marketingu skupiają się na tym, co łatwe do zmierzenia: odsłonach, kliknięciach, otwarciach, followersach. Efekt? Slajdy pełne kolorowych wykresów, które nie odpowiadają na podstawowe pytanie: ile to przyniosło sprzedaży i wartościowego pipeline’u?
Kontrast metryk:
| Co ląduje na slajdach (błąd) | Co powinno interesować zarząd |
|---|---|
| liczba odsłon strony | wartość wygenerowanego pipeline’u z kanału |
| CTR kampanii LinkedIn | koszt pozyskania SQL / szansy sprzedażowej |
| liczba pobrań e-booka | współczynnik konwersji z e-booka do SQL / dealu |
| liczba followersów | wpływ działań na udział w rynku / przychód |
CEO i CFO mają wrażenie, że marketing żyje w innym świecie niż P&L. Skutek? Cięcie budżetów i brak zaufania do danych marketingowych.
Protip: Zacznij od odwrotności – na początku każdego kwartału zapytaj CFO i dyrektora sprzedaży: “jakie 3 liczby muszą się zmienić, żeby uznać marketing za sukces?”. Dopiero potem dobierz KPI, które na nie wpływają.
W długich cyklach B2B, gdzie między pierwszym kontaktem a podpisaniem umowy mijają miesiące, zespoły nadal rozliczają kampanie na podstawie ostatniego kliknięcia. To prowadzi do przeszacowania działań “dołu lejka” (remarketing, brand search) i niedoszacowania budowania popytu (content, social, webinary).
Typowe symptomy to twierdzenia w stylu: “LinkedIn nie działa, bo nie domyka sprzedaży” – mimo że właśnie tam rodzi się świadomość i pierwsze wizyty. Cała wartość trafia do reklam Google Ads na frazy brandowe, podczas gdy działania górnego lejka – te, które napędzają popyt – są systematycznie tępione. Zostają tylko działania “żniwne”, zbierające istniejący popyt.
Marketing raportuje “setki leadów”, sprzedaż twierdzi, że “leadów nie ma”. Za przepaścią stoi brak uzgodnionej definicji MQL i SQL oraz procesu ich weryfikacji.
Leadem często nazywa się każdy zapis do newslettera, każde pobranie PDF, każdy wypełniony formularz – bez kryteriów firmy, roli czy zachowań. Wskaźniki lead volume “puchną”, ale konwersja do szans sprzedażowych spada. Zarząd przestaje wierzyć w raporty marketingu.
Przykładowa definicja MQL dla B2B: firma 50+ pracowników, branża X, rola: dyrektor / C-level, zachowanie: webinar + demo + wizyta na stronie z cennikiem w ciągu 30 dni.
W B2B często sprzedajesz do kont (firm), nie pojedynczych osób. Analityka jednak bywa zorganizowana wokół pojedynczych kampanii i kanałów, bez widoku na poziomie konta. Brakuje odpowiedzi na pytanie: “co dzieje się z firmami z naszej ICP od pierwszego kontaktu po podpis umowy?”.
McKinsey opisuje, że liderzy B2B budują “cockpits” sprzedażowo-marketingowe, pokazujące pełną ścieżkę od priorytetyzacji kont po wyniki sprzedaży (McKinsey).
Protip: Jeśli nie masz zaawansowanego ABM, zacznij od prostego raportu kontowego w CRM: lista top 100 kont docelowych z kolumnami: kampanie, treści, spotkania, oferty, status, wartość pipeline’u.
Analityka koncentruje się na pierwszej sprzedaży, pomijając odnowienia, rozszerzenia kontraktów i churn. W modelach subskrypcyjnych i długoterminowych kontraktach B2B to one odpowiadają za większość wartości klienta. Pozyskanie nowego klienta może być 5–25 razy droższe niż utrzymanie istniejącego (Pragmatic Institute).
Konsekwencje? Brak realnego LTV, zaniżanie wartości leadów z segmentów o wysokiej retencji oraz brak powiązania działań marketingowych z redukcją churnu lub zwiększeniem cross-sell/upsell.
Nawet najlepszy dashboard nie pomoże, jeśli dane są niepełne, niespójne, zdublowane lub błędnie zintegrowane. Gartner szacuje, że organizacje tracą średnio 12,9 mln dolarów rocznie z powodu złej jakości danych (Funnel.io).
Typowe źródła problemów:
Analitycy spędzają większość czasu na czyszczeniu danych zamiast szukać insightów, a zarząd traci zaufanie do liczb.
Protip: Przed wdrożeniem kolejnego narzędzia analitycznego zdefiniuj słownik danych marketingowo-sprzedażowych (jak nazywamy źródła, kampanie, statusy leadów) i wprowadź minimalny zestaw obowiązkowych pól w CRM oraz prostą procedurę deduplikacji.
Wiele raportów kończy się na poziomie kosztu kampanii i liczby leadów, bez przełożenia na marżę, EBITDA i ROI. Organizacje wdrażające data-driven silniki wzrostu B2B raportują wzrost EBITDA o 15–25% dzięki lepszemu wykorzystaniu danych w priorytetyzacji szans, pracy handlowców i optymalizacji oferty (McKinsey).
W praktyce oznacza to:
W połowie drogi do naprawy analityki warto wykorzystać AI do szybkiej diagnozy własnego podejścia. Przygotowaliśmy gotowy prompt, który możesz przekopiować i wkleić do modelu AI (np. ChatGPT, Gemini, Perplexity), lub skorzystać z naszych autorskich generatorów biznesowych dostępnych na stronie narzędzia lub kalkulatorów branżowych kalkulatory.
Jesteś ekspertem ds. analityki marketingowej B2B. Pomóż mi zdiagnozować najważniejsze luki w naszym podejściu do mierzenia skuteczności marketingu.
Kontekst firmy:
[WPISZ: branża, wielkość firmy, średni cykl sprzedaży]
Obecnie mierzymy głównie:
[WPISZ: listę 3-5 głównych KPI, które regularnie raportujecie]
Nasze główne wyzwanie biznesowe to:
[WPISZ: np. zbyt długi cykl sprzedaży, niski współczynnik konwersji leadów, problemy z retencją]
Nasz stack technologiczny:
[WPISZ: jakie narzędzia używacie – CRM, marketing automation, analytics itp.]
Na podstawie powyższych danych:
1. Zidentyfikuj 3 najpoważniejsze luki w naszym podejściu do analityki marketingowej
2. Zaproponuj konkretne metryki, które powinniśmy zacząć mierzyć
3. Wskaż, jakie integracje danych byłyby najbardziej wartościowe
4. Podaj quick win – jedną rzecz, którą możemy poprawić w ciągu tygodnia
Mniej niż 4% marketerów B2B mierzy wpływ działań w horyzoncie dłuższym niż 6 miesięcy (Funnel.io), mimo że cykle sprzedaży są długie. Dominują tygodniowe i miesięczne raporty, które karzą działania długoterminowe (brand, content, community), a premiują kanały dające natychmiastowe leady.
Efekt?
Protip: Wprowadź dwa horyzonty raportowania: krótkoterminowy (kwartalny) obejmujący leady, SQL i pipeline oraz długoterminowy (12–24 miesiące) pokazujący wpływ na świadomość marki, udział w rynku, LTV i churn.
Firmy B2B inwestują w kolejne rozwiązania (CRM, marketing automation, webinar, ABM, social, BI), ale nie mają spójnego systemu raportowania łączącego dane w jeden obraz. Gartner wskazuje, że kluczową kompetencją platform B2B marketing automation jest właśnie synchronizacja danych w zintegrowane profile klientów (Gartner).
Skutki widać na każdym kroku:
Zamiast kolejnego “gadżetu” potrzebna jest inwestycja w centralny model danych marketingowo-sprzedażowych i integracje.
Nawet najlepsze narzędzia nie pomogą, jeśli zespół nie potrafi zadawać właściwych pytań, modelować dane i wyciągać wnioski. Raporty powstają “bo trzeba”, bez wniosków i rekomendacji. Marketing nie umie obronić budżetu w rozmowie z CFO, prezentując jedynie metryki taktyczne.
Tymczasem badania pokazują, że organizacje data-driven są wielokrotnie bardziej skłonne pozyskiwać klientów i osiągać wysoką rentowność (Sharpgrid).
Protip: Zaplanuj roczny program podnoszenia kompetencji analitycznych w marketingu: od podstawowego zrozumienia KPI, przez pracę z CRM i BI, po case study “jak z danych przejść do decyzji o budżecie”.
Nawet w firmach z rozbudowanymi dashboardami często nie ma systemu eksperymentowania: A/B testów, testów cenowych, komunikatów, eksperymentów na poziomie ofert i segmentów. Strategie zmieniane są “bo prezes tak czuje” albo “bo konkurencja coś robi” – bez twardych danych.
Brak wiedzy, które zmiany w komunikacji, ofercie czy lejku faktycznie podnoszą konwersję, skutkuje marnowaniem potencjału dużych budżetów mediowych nieoptymalizowanych naukowo.
Analityka marketingowa w B2B często kończy się w momencie podpisania umowy, nie śledząc jak klienci korzystają z produktu, jakie mają wzorce zapytań do supportu, jak reagują na treści edukacyjne czy co różni klientów przedłużających współpracę od tych, którzy odchodzą.
Firmy data-driven wykorzystują takie dane do proaktywnego zapobiegania churnowi, identyfikacji możliwości upsell i budowy case studies.
Protip: Połącz dane z systemu obsługi klienta (ticketing, usage) z CRM i marketing automation, by oznaczać ryzykowne konta (wysoki poziom zgłoszeń, spadek użycia) i uruchamiać automatyczne akcje marketingowe.
Raporty często pokazują tylko wewnętrzne trendy, bez porównania do średnich rynkowych współczynników czy benchmarków z raportów międzynarodowych (HubSpot, LinkedIn, McKinsey). Badania HubSpot pokazują, że klienci korzystający z zaawansowanych platform marketingowych często notują wzrost liczby leadów rzędu 100%+ w pierwszych miesiącach (HubSpot).
Brak benchmarków sprawia, że firma albo zbyt łatwo uznaje swoje wyniki za “dobre”, albo ma wobec marketingu nierealistyczne oczekiwania.
Nawet jeśli dane są poprawne, wiele zespołów prezentuje je w formie “encyklopedii wykresów”: dziesiątki slajdów z metrykami, ale bez hipotez, wniosków i rekomendowanych decyzji.
Efekt? Zarząd ogląda raport, przytakuje… i nic się nie zmienia. “Wygrywają slajdy, nie wyniki” – bo zabrakło jasnej historii: co się dzieje, dlaczego, co proponujemy zrobić dalej, z jakim ryzykiem i potencjalnym wpływem na wynik?
Protip: Zadbaj, by każdy cykliczny raport miał stałą strukturę: co się wydarzyło (dane), dlaczego (interpretacja), co rekomendujemy (decyzje), jak zmierzymy efekt (nowe KPI / eksperyment).
Polska rzeczywistość B2B wymaga odejścia od kultury “pięknych slajdów” na rzecz analityki napędzającej decyzje biznesowe. Kluczem jest:
Dzięki temu marketing B2B może wreszcie wygrywać nie na prezentacjach, a tam, gdzie się liczy – w P&L firmy.
Redakcja
Budujemy rozwiązania do generowania leadów B2B. Łączymy content, dane i automatyzację, aby dostarczać kwalifikowane kontakty do działu sprzedaży.
Newsletter
Subskrybuj dawkę wiedzy
Wypróbuj bezpłatne narzędzia
Skorzystaj z narzędzi, które ułatwiają codzienna pracę!



W B2B lead scoring to coś znacznie więcej niż arkusz z punktami przypisanymi do kliknięć…

Jakość danych w B2B nie jest kwestią abstrakcyjnej troski działu IT – bezpośrednio przekłada się…

Ile razy słyszałeś pytanie „ile MQL-i wygenerowaliśmy w tym miesiącu?" – i ile razy faktycznie…
